W ostatnim okresie administracja CENTERMED-u próbuje wprowadzać różne innowacje organizacyjne, czując się jednocześnie jedynym strażnikiem porządku. Zaburza to prostą i konkretną relację lekarz-pacjent, nie wspiera jej tylko raczej usiłuje sabotować. Sprawia to też wrażenie bałaganu i rodzi nieporozumienia.
Dlatego wyjaśniam:
– każdego pacjenta kwalifikuję osobiście, wystawiam skierowanie do szpitala (sam do siebie) i wyjaśniam okoliczności zabiegu wręczając jednocześnie kartkę A4, która jest podsumowaniem tych wyjaśnień. Pani z administracji sprawdza (powinna) czy wszystkie skierowania są w systemie elektronicznym parę dni przed zabiegiem i w razie potrzeby uzupełniam braki.
– jednocześnie pytam o stan ogólny i choroby przewlekłe – jeśli są istotne proszę o ksero dokumentacji (można zrobić w rejestracji – panie mi przekażą – lub przesłać mi mailem lub what’s upem) . Po rozmowie z anestezjologiem ( z którą pracuję jakieś 20-25 lat) osobiście daję pacjentowi znać, czy dziecko może być znieczulane w warunkach CENTERMED-u
– proszę o kontakt ze mną dzień przed zabiegiem mailowo, telefonicznie, SMS, whatsup. Jest on dla mnie potwierdzeniem obecności. Ze swej strony odpisuję i podaję dokładną godzinę znieczulenia, rozpis jest dzięki temu tak rzetelny jak to możliwe. Potwierdzenie ze mną jest niezbędne, to ja ustalam grafik (kolejność) 24 godziny przed dniem zabiegowym. Proszę nie oczekiwać samoistnego kontaktu z mojej strony.
– proszę panie z rejestracji o to by sprawdzały 2 tygodnie przed zabiegiem – telefonicznie lub SMS- czy wszystko ze strony pacjenta jest aktualne. Z mojego punktu widzenia chodzi tylko i wyłącznie o wychwycenie pacjentów, którzy rezygnują z zabiegu, nie wiedzą czego chcą, lub zamierzają zrezygnować w ostatniej chwili
– rejestracja nie może żądać od moich pacjentów skierowania od pediatry, zaświadczenia o stanie zdrowia od pediatry, nie zna też godziny zabiegu (bo ja też jej jeszcze nie ustaliłem) do jednego dnia przed. Proszę ignorować tego typu dezinformację lub kontaktować się bezpośrednio ze mną
– rejestracja ma wysyłać przed zabiegiem informację czy pouczenie o świadomej zgodzie na zabieg oraz ankietę anestezjologiczną. Następnie oczekiwać zwrotu wypełnionej ankiety, którą mają przedstawiać anestezjologowi. Czyli wyręczać mnie w kontaktach z anestezjologiem. Podobno jest to wymóg NFZ. W praktyce obawiam się, że część rodziców będzie miała wątpliwości co do treści ankiety, a anestezjolog w niektórych przypadkach wątpliwości co do tego co przeczyta. Jednym słowem nieporozumienia. To są wymogi CENTERMED-u, nie moje. Myślę, że realnie tych którzy wymagają wcześniejszej zgody anestezjologa wychwycę w trakcie kwalifikacji i uzgodnię z anestezjologiem. Jeśli rejestracja wprowadzi wątpliwości proszę się kontaktować bezpośrednio ze mną.