CENTERMED Kraków, ul. Św. Łazarza 14 Rejestracja: (12) 370-82-00

Dzień zabiegu

Wszystkich rodziców proszę o kontakt bezpośredni ze mną do południa dzień przed zabiegiem. Dla mnie jest to potwierdzenie obecności, ze swej strony mówię wtedy na którą dokładnie godzinę zaplanowany jest zabieg, kiedy pojawić się w rejestracji i przypominam, od której dziecko musi być na czczo.

Zabiegi zawsze rozpoczynamy rano o 8:00. Dzień wcześniej ustalam kolejność według wieku – kto młodszy ten wcześniej. Czasem zdarza się, że zaczniemy od pacjenta obciążonego medycznie, niezależnie od jego wieku, żeby dłużej go poobserwować. W „konkurencyjnych” placówkach często zabiegi zaczynają się po południu. W innych wszyscy pacjenci mają się zjawić na czczo rano i potem czekają na swoją kolej. Czasem po kilku godzinach czekania dowiedzą się, że zabieg „spada” bo właśnie przyjechał ktoś z ostrego dyżuru…. Myślę, że ta przewidywalność to zasadnicza przewaga organizacyjna CENTERMEDU nad innymi placówkami.

Przychodząc do CENTEMEDU rodzice zgłaszają się w tej samej rejestracji, która obsługuje wizyty. Panie mają mój kalendarz na dany dzień, widzą też skierowanie w systemie i tworzą z rodzicem dokumentację medyczną. Wyjątkowo może się zdarzyć, że z różnych przyczyn w rejestracji utworzy się zator. Wtedy warto delikatnie przypomnieć paniom rejestratorkom o wyznaczonej godzinie zabiegu. Na pacjenta czeka sala operacyjna z całą obsługą.

Z rejestracji jeden rodzic z dzieckiem udaje się do pielęgniarek, gdzie otrzymuje łóżko. W salach jest miejsce dla dwóch pacjentów, dlatego piszę o jednym rodzicu. To wystarczy dla wsparcia dziecka, a jednocześnie nie tworzy się tłok. Niebawem pacjent z rodzicem widzi się z anestezjologiem i ze mną, razem podpisujemy zgody na zabieg. Na salę operacyjną dziecku towarzyszy jeden rodzic. Małe dzieci wprowadza się do znieczulenie wziewnie przez maskę. „Robią sobie inhalację” albo testują „sprzęt do lotów w kosmos”. Większość dzieci w tym momencie się zdenerwuje (zapach gazu, obca osoba trzymająca maskę?), ale nie trwa to długo. Kiedy dziecko straci świadomość rodzic wychodzi, a my zakładamy wejście dożylne oraz znieczulenie regionalne.

Natychmiast po skończeniu zabiegu dziecko trafia na salę wybudzeniową, gdzie dołącza do niego rodzic. Małe dzieci w tym momencie są bardzo dysforyczne, co może niepokoić rodziców. Powodem nie jest ból lecz dezorientacja, zawroty głowy, głód i obce otoczenie. Takie zachowanie może trwać kilkadziesiąt minut. Po niecałej godzinie dziecko może się napić lub być przystawione do piersi. U starszych dzieci wybudzanie przebiega spokojniej, często przesypiają te kilkadziesiąt minut po po powrocie z sali operacyjnej.

Po 3-4 godzinach od powrotu z sali operacyjnej pacjent wychodzi do domu. Wcześniej wręczam kartę informacyjną z zaleceniami i ewentualnie komentuję zabieg. Dopiero tuż przed wyjściem panie pielęgniarki mogą usunąć wejście dożylne (takie są przepisy), które u niektórych dzieci jest powodem wielkiego gniewu.

Autor artykułu

Marek Górniak

Urolog i chirurg dziecięcy, PWZ 9628667

>>>rekonwalescencja i kontrola
<<<kwalifikacja do zabiegu